O zasadach odróżniania objawień prawdziwych od fałszywych - ks. Sławomir Kostrzewa - Wielu ludzi odrzuca objawienia uznane przez Kościół, a popiera
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki: Teraz jest Pt mar 31, 2023 19:52: Strona główna forum » Czytelnia » » Czytelnia »
Kult religijny jest praktycznym przejawem religii, obejmującym określony zakres czynności, które mają okazać cześć sacrum. Z punktu widzenia psychologii i socjologii kult jest sposobem na wyrażanie przez wyznawców swojej wiary i doznań religijnych. Z kultem religijnym wiążą się następujące czynniki: miejsce i czas, przedmioty
Vay Tiền Nhanh. Autor: Piotr Andryszczak, dodano: 2020-03-13 Dodamy jeszcze cytaty z Pisma Świętego: Ef 5, 5 Kol 3, 5 "O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga." "Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem." Wróćmy do publikacji Świadków Jehowy: Tutaj nie jest jasno sprecyzowane, czy modlitwa jest do obrazów czy do Jezusa bądź Świętych Pańskich. Ale poniższy tekst nie pozostawia wątpliwości: Czytając powyższy tekst naprawdę wybuchłem śmiechem. Poważnie, tak było. Jakie fakty? Modlitwy do obrazów? Przemawianie do nich? Czy autor tych słów poważnie traktuje swoich czytelników? Co jest złego w uklęknięciu przed wizerunkiem Chrystusa i modlitwa o ochronę przed podróżą? Przecież to nie sam wizerunek ma chronić, tylko prosimy Jezusa o ochronę. To jest przecież oczywiste. Można też przecież modlić się do Jezusa i prosić o opiekę, kiedy nie mamy "pod ręką" żadnego obrazu czy figury. Starożytni Egipcjanie, Babilończycy czy Grecy, swoje figurki uważali za bogów. Właśnie tym figurkom oddawano boską cześć. Natomiast z katolickiego punktu widzenia, figura Matki Bożej nie jest bogiem i nie jest adorowana dla niej samej. Figury i obrazy same w sobie nie posiadają żadnej mocy. Co takiego chcą wmówić swoim czytelnikom anonimowi redaktorzy? Owszem, adorujemy też Krzyż, ale to nie oznacza, że adoracja dotyczy samego drzewa, z którego jest zrobiony. Każda adoracja jest skierowana ku Bogu, a nie przedmiotom. Katolicy adorują Boga obecnego w Najświętszym Sakramencie: Natomiast Świadkowie Jehowy poprzez sprytną manipulację chcą wmówić swoim czytelnikom, że katolickie figury są bożkami, które mają rzekomo pomóc. Łączą więc takie wizerunki z bożkami. Na poparcie cytują Psalm: Katolicy nie czynią bożków, nie ufają im. Ufność pokładamy w Bogu. Dalej w swoim artykule Świadkowie Jehowy po raz kolejny łączą obrazy i figury religijne z bałwanami i odlanymi bożkami, przez co wprowadzają czytelników w błąd. Aby uzasadnić swoją nieprawdziwą tezę, znaleźli kolejny werset: Katolickie obrazy i figury nie są bałwanami i bożkami. Świadkowie Jehowy w poniższym tekście twierdzą, że katolicy modlą się do obrazów i do figur: Katolicy nie modlą się do żadnych przedmiotów. Jeżeli katolik modli się, to przed obrazem, a nie do obrazu. Dlaczego Świadkowie Jehowy przedstawiają taką modlitwę w fałszywym świetle i jaki mają w tym cel? Jest oczywistością, że katolicy modląc się przed obrazem nie uważają się za bałwochwalców. Gdyby katolicy uważali, że materiały z których są zrobione owe przedmioty są bogami, to zarzut byłby zasadny. Ale mimo tego, dalej idą w zaparte i ponownie stawiają absurdalny zarzut: Świadkowie Jehowy pytają: "Dlaczego to robią"? Odpowiedź jest prosta: katolicy tego nie robią!!! To nie jest pogląd katolicki. Katolicy nie modlą się ani do figur, ani do obrazów. Nie ma czegoś takiego! Jeżeli katolicy klękają (postawa) i modlą się, to już przed obrazami, a nie modlą się do obrazów! To o czym piszą Świadkowie Jehowy w swoich publikacjach na temat rzekomych modlitw do obrazów nie jest zgodne z prawdą. Jest to sprowadzanie modlitwy do absurdu. W pełni zgadzam się z tą katolicką Encyklopedią. Oficjalnie w Kościele katolickim zakaz jest przestrzegany. Katolicy nie oddają czci obcym bogom i bożkom. Pierwsi chrześcijanie nie mieli żadnych wizerunków, ponieważ w tamtych czasach było ogromne prześladowanie. Gdyby mieli jakiś obraz Pana Jezusa czy Maryi, to zaraz zostaliby zdemaskowani jako chrześcijanie i ponieśliby wówczas surowe konsekwencje. "Święci S i NT posługiwali się przedmiotami, przez które okazywała się chwała Boga. Tekst Lb 21:18 mówi o wywyższonym miedzianym wężu, a 2Krl 13:21 o wskrzeszających właściwościach kości Elizeusza. On sam płaszczem rozdzielił wody Jordanu (2Krl 2:14), a kości Józefa wielce szanowano (Wj 13:19, Syr 49:15). Kobieta dotykająca się płaszcza Chrystusa została pochwalona (Mk 5:28nn., 34), a chustki dotknięte przez Pawła uzdrawiały (Dz 19:11n.). Bóg użył nawet cienia Piotra dla niesienia pomocy chorym (Dz 5:15n.). Jezus uzdrawiając posłużył się zaś błotem (J 9:6). Tekst Rz 1:20 uczy, że nawet Boga poznajemy przez Jego dzieła, którymi niejednokrotnie może być martwa natura. Czy obraz pejzażu nie może przypominać nam rzeczywistych dzieł Bożych? Czy osoba na obrazie nie może przypominać nam tej istoty? Por. Mdr 13:5. Mówiąc, że uprawiamy bałwochwalstwo, powinni zauważyć, że NT inaczej interpretuje je niż oni: „Zadajcie więc śmierć temu co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem” (Kol 3:5; por. Flp 3:19 - „ich bogiem - brzuch”), „O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w Królestwie Chrystusa i Boga” Ef 5:5. Zwróćmy ŚJ uwagę na to, że obraz lub figura nie są nieodzowne do modlitwy. Modlimy się też w pomieszczeniach gdzie ich brak. Zwracamy się ze czcią do świętych osób w kaplicach i kościołach, w których nie ma figury czy obrazu w danej osoby. Modlimy się też do Boga, a chyba w żadnym kościele nie ma Jego figury czy obrazu. To wyjaśnienie powinno wyprowadzić ŚJ z błędnego pojmowania naszego kultu. Posiadanie w domach czy kościołach obrazu pozwala też od razu odróżnić katolika od innowiercy czy ateisty. Świadczy to też o tym, do kogo należy świątynia. Podobnie salę królestwa ŚJ każdy pozna po symbolach Strażnicy (wieżyczka; w 2009 nakazano je usunąć patrz „Nasza Służba Królestwa” Nr 4, 2009 s. 4) czy ich czasopismach oraz zamieszczanym na fasadach sal niebieskim logo Nieprawdą jest to, że Izraelitom obcy był kult przedmiotów związanych z uwielbianiem Boga. Naród Wybrany na polecenie Boga namaszczał ołtarze (Wj 29:36, Kpł 8:11, Lb 7:10), ołtarz całopalenia (Wj 40:10), święty namiot (Wj 30:26), Arkę Przymierza (Wj 40:9, Kpł 8:10, Lb 7:1), stele (Rdz 28:18, 31:13) i tarcze (Iz 21:5, 2Sm 1:21). Mieli też oni czcić Przybytek (Kpł 19:30, 26:2, Ps 138:2). Izraelici posiadali też chorągwie (Lb 2:2, 10, 17)." ( Kult obrazów jest "aktem wielbienia" osób, które one przedstawiają. Nie jest to oddawanie im boskiej czci. Obrazy czy figury Pana Jezusa, Maryi czy Świętych Pańskich chroni się przed zniszczeniem, profanacją właśnie dlatego, że one wskazują na te osoby. Po pierwsze, Pan Jezus niczego nie wykluczył, a same obrazy czy figury nie mają nic wspólnego z przychodzeniem do Jezusa. Świadkowie Jehowy nie mają obrazów, a czy oni przychodzą do Ojca przez Jezusa? Czy Świadkowie Jehowy zwracają się do Jezusa? Modlą się do Niego (J 14, 14; 1 J 5, 13-15) jako pośrednika? Po drugie, Świadkowie Jehowy manipulują w tym fragmencie. Najpierw twierdzą, iż Pan Jezus wykluczył używanie wizerunków, a następnie, że pierwsi chrześcijanie byli przeciwni kultowi obrazów. Skoro nie było wówczas kultu obrazów, to jak pierwsi chrześcijanie mogli być przeciw temu kultowi?
W Kościele katolickim praktykuje się oddawanie czci zarówno świętym obrazom, jak i relikwiom. Kult obrazów w katolicyzmie nie polega na kulcie obrazów jako przedmiotów, ale na oddawaniu czci osobie, która została na danym obrazie ukazana. Takie podejście jest zgodne z nauczaniem Soboru Nicejskiego II (787 r.), na którym ustalono, że „kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia”. Prawda ta odnosi się zarówno do wizerunków Jezusa Chrystusa, jak i Maryi, aniołów oraz osób obrazów został odrzucony przez wyznania protestanckie, a jego przeciwnicy często powołują się na starotestamentowy zakaz tworzenia wizerunku Boga, który znajdziemy w Księdze Wyjścia:Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! (Wj 20,4; por. Pwt 5,5).Kościół katolicki zwraca uwagę, że powyższy zakaz został sformułowany w czasach, kiedy Bóg był Bogiem niewidzialnym. Sytuacja uległa radykalnej zmianie wraz z Wcieleniem Syna Bożego, tj. gdy Syn Boży stał się człowiekiem i ukazał się ludziom. Chrystus jest bowiem – jak pisał św. Paweł – „obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia” (Kol 1,15).Na tej podstawie Kościół uznaje, że „indywidualne cechy ciała Chrystusa rzeczywiście wyrażają Boską Osobę Syna Bożego” (KKK, 477), i przyjmuje, że oddając cześć wizerunkowi Jezusa, oddajemy cześć Bogu. Nie ma więc mowy o ja wygląda sytuacja ze świętymi obrazami, które nie przedstawiają Chrystusa? Katechizm Kościoła Katolickiego uzasadnia ich kult następująco: „Wszystkie znaki celebracji liturgicznej odnoszą się do Chrystusa; dotyczy to także świętych obrazów Matki Bożej i świętych. Oznaczają one bowiem Chrystusa, który został w nich uwielbiony” (KKK, 1161). Tym samym, oddając cześć wizerunkom Matki Bożej oraz świętych, oddajemy cześć Chrystusowi, a więc oddajemy cześć Bogu. Stąd też zgodnie z nauką Kościoła celem kultu obrazów jest budzenie oraz umacnianie wiary. Kult relikwiiRelikwie (łac. reliquiae – resztki, szczątki) to doczesne szczątki osób świętych oraz przedmioty, które były z nimi ściśle dzieli się na: • relikwie I stopnia – czyli części ciała świętego (najczęściej są to kości, paznokcie, włosy);• relikwie II drugiego stopnia – do których zaliczane są przedmioty związane ze świętym za jego życia (np. szaty, listy, modlitewnik).• relikwie III stopnia – tj. przedmioty, które stały się relikwiami, na skutek dotknięcia relikwii I stopnia (np. płótno, w które zawinięto ciało zmarłego).• relikwie związane bezpośrednio z Chrystusem – stanowią osobną kategorię, zalicza się do nich całun turyński, kolce z korony cierniowej, kawałki krzyża, Święty relikwii w katolicyzmie jest ściśle związany z kultem świętych oraz z wiarą w ich wstawiennictwo u Boga. Nie odnosi się zatem do szczątków jako takich, ale dotyczy osób, do których owe szczątki aby mogły zostać przedmiotem kultu, muszą najpierw zostać uznane przez władze Kościoła za autentyczne. Taki „certyfikat autentyczności” wystawia im biskup danego miejsca. Potwierdzenie nie jest natomiast wymagane w przypadku tzw. relikwii starożytnych (kolców korony cierniowej, gwoździ, którymi Jezus był przybity do krzyża) – należy pozostawić je w czci, niezależnie od można oddawać cześć przez złożenie pocałunku, ozdobienie (kwiatami, światłami) oraz obnoszenie w procesji. Dozwolone jest również zanoszenie ich do osób chorych. Prawo kanoniczne zabrania natomiast handlu relikwiami oraz przenoszenia ich bez zgody Stolicy Apostolskiej (KPK, kan. 1190).W świątyniach katolickich relikwie zazwyczaj lokowane są pod ołtarzami. Nie należy ich natomiast kłaść na ołtarzu – jest on przeznaczony bowiem tylko dla Ciała i Krwi relikwii jest żywy również w prawosławiu, natomiast całkowicie odrzucony przez wspólnoty protestanckie (które nie uznają ani kultu świętych ani ich wstawiennictwa). Informator Czy kościół uznaje teorię ewolucji?Papież Jan Paweł II w przesłaniu „Magisterium Kościoła wobec ewolucji”, skierowanym do członków Papieskiej Akademii Nauk, w 1996 r. stwierdził wprost, że „teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą” oraz „zbieżność wyników niezależnych ba... Co to są nieszpory?Nieszpory są wieczorną i jednocześnie przedostatnią modlitwą dnia w Liturgii Godzin. Mogą być odmawiane zarówno we wspólnocie, jak i prywatnie. Struktura Nieszporów składa się z następujących elementów:• wersetu Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu, ... Czy można chrzcić dziecko w innej parafii?Czy możemy ochrzcić dziecko w innej parafii niż nasza własna? Tak, o ile mamy ku temu ważny bowiem z Kodeksem Prawa Kanonicznego: należy uważać za regułę, że dorosły ma przyjmować chrzest we własnym kościele parafialnym, dziecko zaś ... Czy ślub kościelny można wziąć poza kościołem? Czy ślub kościelny można wziąć poza kościołem? Teoretycznie: tak. Praktycznie: niezmiernie rzadko. Kodeks Prawa Kanonicznego jako miejsce właściwe do zawarcia związku małżeńskiego wskazuje parafię:Małżeństwa winny być zawierane w parafii, gdzie pr... Podziękowania komunijne dla księdza i katechetkiSkładanie oficjalnych podziękowań może sprawić spory problem, zwłaszcza kiedy chodzi o dziękowanie osobie duchownej. Jakich zwrotów i sformułowań należy wówczas użyć? Jak rozpocząć taką wypowiedź i jak ją zakończyć? Czego życzyć? Pytań i wątpliwoś... Zobacz więcej Modlitewnik Zobacz więcej
Widok księży odwiedzających swoich parafian w domach i mieszkaniach już od wieków wpisuje się w poświąteczny krajobraz polskich wsi i miast. W tym roku część wiernych z Małopolski nie będzie miała jednak możliwości ugoszczenia duchownych w swoich domostwach. Powodem jest zbyt duża różnica między katolikami praktykującymi a tymi, którzy unikają chodzenia do Krótki wywiad„Z racji braku kapłanów czynnie działających w duszpasterstwie w naszej parafii - porządek Wizyty Duszpasterskiej, będzie rozłożony na dwa lata, wg ustalonego grafiku.” - to ogłoszenie na stronie internetowej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie Łagiewnikach. Podobne ogłoszenia można przeczytać na serwisach innych krakowskich parafii, Miłosierdzia Bożego w Krakowie Na Wzgórzach i parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w kościele na os. Tysiąclecia w ramach rekompensaty zostaną odprawione msze święte w intencji mieszkańców, u których w tym roku kolędy nie będzie. Ksiądz Łukasz Michalczewski dyrektor biura prasowego Archidiecezji Krakowskiej wyjaśnia, że problem bierze się z szybko zwiększającej się liczby parafian, w niektórych częściach miasta, którzy jednak nie uczęszczają do Okazuje się wtedy, że liczba księży jest wystarczająca do obsłużenia parafian regularnie modlących się w świątyniach. Kiedy jednak dochodzi do wizyt duszpasterskich, w których chcą brać udział również ci, którzy nie odwiedzają kościoła, okazuje się, że księża nie są w stanie odwiedzić wszystkich – wyjaśnia ks. Łukasz prasowy krakowskiej kurii podkreśla, że podczas kolędy ksiądz nie powinien się spieszyć. Duchowny podkreśla, że jest to czas kiedy ksiądz idzie z błogosławieństwem, chce na chwilę usiąść, poznać nowych parafian, porozmawiać o ich problemach, radościach, a na to potrzeba Na to potrzeba czasu. Zapewniam jednak, że wierni, którym zależy na wizycie księdza w tym roku, mogą zadzwonić do parafii i poprosić o kolędę. Księża w takich przypadkach nie odmawiają – zapewnia ks. duszpasterskie zostały okrojone również w Gorlicach. Dla parafian z gorlickiej bazyliki zmiana wręcz rewolucyjna. Od tego roku księża z wizytą duszpasterska będą się zjawiać u nich co drugi rok. W tym odwiedzą tych mieszkających w Stróżówce po prawej stronie drogi wojewódzkiej nr 977 w kierunku To oczywiście nie wynika z naszego lenistwa - mówi ksiądz Stanisław Ruszel, proboszcz bazyliki. - Taka zmiana podyktowana jest sugestiami parafian. Trudno nie było się z nimi zgodzić, że kończenie kolędy około 23 to już przesada. Również, gdy zaczynaliśmy o 8 rano w dni robocze, to też nie było najlepsze rozwiązanie – z bazyliki odwiedzają parafian od soboty, 28 stycznia. Na internetowej stronie parafii podawany jest porządek Oczywiście w każdą niedzielę podajemy lokalizacje, w których będziemy - dopowiada proboszcz. - Informacja jest też na naszej tablicy ogłoszeń - podkreśla. Oprawy kibiców Wisły Kraków w 2019 roku [ZDJĘCIA]TOP 20 najbogatszych gmin w Małopolsce w 2019 roku [RANKING]Bez wiz do USA. Do tych miast polecimy z Polski [CENY]Który z krakowskich radnych jest najlepszy? Który to leser?Budowa tunelu zakopianki - fakty, liczby, ciekawostkiPijani i naćpani kierowcy poszukiwani przez policję Kolęda zgodnie z planem odbędzie się w Małopolsce zach., tutejsze parafie nie mają problemów z brakiem księży. - Mieszkańcy wsi cały czas chętnie przyjmują księży przybywających z wizytą duszpasterską - mówi ks. kanonik Piotr Miszczyk z Sanktuarium w Płokach (gm. Trzebinia). Nieco inaczej wygląda sytuacja w miastach powiatu chrzanowskiego, tam coraz więcej osób rezygnuje z kolędy. W powiecie olkuskim kolęda odbywa się tak samo jak w innych latach. Brak księży doskwiera szczególnie w Bazylice pw. św. Andrzeja Apostoła. Aktualnie na parafii pracuje trzech wikariuszy, w poprzednich latach było ich sześciu lub siedmiu, ale problemu z odwiedzinami parafian nie będzie. Na Podhalu nic raczej nie wskazuje, bo księża mieli ograniczyć częstotliwość wizyt duszpasterskich i np. część domów odwiedzać raz na dwa lata. - O niczym podobnym nie słyszałem - mówi pan Daniel, mieszkaniec Białki Tatrzańskiej. - Przecież to dla księży byłoby nieopłacalne. Zamiast dwa razy, kopertę dostawali by tylko raz. Oni sobie to kalkulują, bo wiedzą, że u nas ludzie rzadko wkładają do środka tylko 50 złotych - dodaje. Inna sprawa, że księża by "obsłużyć" wszystkie domu w rozwijających się wsiach rozpoczynają kolęda coraz wcześniej. W tym roku w Jurgowie pierwsze domy ksiądz proboszcz odwiedził już... w pierwszy dzień po świętach. Całość wizyty nie trwała też długo. Szybka modlitwa, 3 kurtuazyjne zdania i koniec. Całość zajęła może 5 minut. Wielu mieszkańców Podhala, które jest przecież mocno przywiązane do kościoła, nie wyobraża sobie sytuacji, by ksiądz nie przyszedł do nich po świętach. - Zawsze chodzili i powinni chodzić. Tutaj ludzie się znają, i z księżmi się znają również. Dla wielu starszych ludzi to ważna wizyta, taka trochę sąsiedzka - mówi pani Aniela, mieszkanka Poronina. W diecezji tarnowskiej nie ma parafii, w których kolęda odbywałaby się co dwa lata. Księży jest pod dostatkiem, bo w duszpasterstwie pracuje 1024 kapłanów w 454 Pamiętam, dawno temu w największych parafiach diecezji, czyli na przykład u świętej Małgorzaty w Nowym Sączu czy świętego Mateusza w Mielcu, gdzie mieszkało ponad 20 tysięcy wiernych, chodzono co dwa lata. Teraz nie ma już takich dużych parafii, księży mamy wielu, więc takiego problemu nie ma. W naszej diecezji kolęda rozpoczyna się tradycyjnie tuż po Bożym Narodzeniu, a kończy się przed uroczystością Matki Bożej Gromnicznej, czyli 2 lutego. Inaczej jest na przykład na Śląsku, gdzie kolęda zaczyna się już w Adwencie, a nawet tuż po 1 listopada – wyjaśnia ks. Ryszard Nowak, rzecznik biskupa jak słyszymy, nie jest to obwarowane przepisami, by kolęda odbywała się co Nie ma takiego przykazania Boskiego. Dobrym zwyczajem jest nawiedzać parafian co roku, ale znacznie ważniejszym, by znaleźć czas na chwilę rozmowy, a nie tylko odfajkować kartotekę – mówi teolog, ks. prof. Janusz Królikowski. Z jego wyliczeń wynika, że księdza przyjmuje około 60 procent wiernych. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
dlaczego kościół katolicki dopuszcza kult świętych obrazów ks sławomir kostrzewa